Wszystko co dotyczy minionej epoki Prl
Posted in 23 by: rozklad7xZ początkiem prl na ulicach polskich miast łatwo było spotkać samochody z zachodu, które sprowadzano do Polski na zamówienia rządowe albo przejmowano pojazdy porzucone przez wroga. W między czasie Polski przemysł samochodowy mozolnie wychodził z zapaści. Dużo było więc amerykańskich jeepów, produkowanych w czasie wojny w ogromnych ilościach przez Ford Motor Company. Znanym pojazdem był też francuski citroen 2 CV, którego zaprojektowano jeszcze przed wojną, celem zaspokojenia powszechnych potrzeb motoryzacyjnych. Na ulicach spotykało się też volkswagena garbusa. Uważanego za powszechny samochód dla każdego, zaprojektował go na zamówienie Hitlera inżynier Ferdinand Porsche. Rzadziej widywało się mniej liczne włoskie fiaty 500 topolino.
Po wojnie polski przemysł motoryzacyjny znalazł się w całkowitej ruinie. Państwowe Zakłady Inżynierii przy ulicy Terespolskiej w Warszawie leżały w gruzach, a z podwarszawskich zakładów Ursus, w których podczas okupacji produkowane były czołgi, hitlerowcy wywieźli wszystkie maszyny. Konstruktorzy, którzy przeżyli wojnę, zdecydowali się wyprodukować rodzimy samochód. Ponieważ przemysł potrzebował przede wszystkim na auta transportowych, powstał pierwszy polski ciężarowy samochód terenowy - star 66. W tym samym czasie opracowywano prototypy samochodów osobowych. Niestety mało udaną konstrukcją był samochodzik mikrus, wyprodukowany w Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Mielcu.
Z końcem 1956 roku załoga fabryki na Żeraniu podjęła zobowiązanie, że w nowym roku rozpocznie seryjną produkcję samochodu syrena, który nie był jeszcze nawet dopracowany od strony konstrukcyjnej. Metalowa karoseria wykonywana była drewnianymi młotkami. Do lipca 1957 roku powstało około 100 aut różniących się między sobą ponieważ produkowano je ręcznie. W samochodzie tym częste było urywanie się kierownicy po przejechaniu 70 tysięcy kilometrów. Lata 70-te to koniec produkcji warszawy -ostatnia syrenka zjechała z taśmy 17 września 1973 roku. Warto dodać że był to samochód w którym od czasu powstania prototypu w połowie lat 50 dodano przeszło czterech tysięcy zmian.
Oznaką wysokiej pozycji społecznej w latach 60-tych było posiadanie trabanta właściciele tych pojazdów zrzeszali się nawet w ekskluzywnym stowarzyszeniu Trabant P50. Pierwsze sztuki tego samochodu zjechały z linii produkcyjnej 7 listopada 1957 roku. Był on wyposażony w silnik o pojemności 500 centymetrów sześciennych, rozwijał maksymalną prędkość 100 km na godzinę, miał karoserię z żywicy która wzmocniona była bawełną. O wyglądzie reflektorów zdecydował szef partii komunistycznej NRD, Walter Ulbricht.
Pod koniec dziesięciolecia środowisko polskich inżynierów zaczęło wywierać nacisk na otoczenie Władysława Gomułki celem odnowienia udanej przedwojennej współpracy z włoską firmą Fiat. W kilka lat później przekazała ona licencję na budowę uniwersalnego samochodu średniej wielkości - czyli fiata 125p. W 1967 Fabrykę Samochodów Osobowych na Żeraniu opuściła pierwsza partia polskich fiatów 125p. Posiadały one przestarzałe silniki, dlatego że nowocześniejszych fabryki w kraju nie były w stanie wykonać. Biegi zmieniany były dźwignią położoną przy kierownicy. W reflektorach odklejały się szkła. Mimo wielu mankamentów zapotrzebowanie na ten samochód był bardzo wysoki.
Polski fiat 125p, produkowany od 1967 roku, 10 lat później doczekał się następcy w postaci poloneza. Nadwozie było dziełem Włochów, nieco zmodernizowany silnik przejęto natomiast od przestarzałego już wtedy dużego fiata. W latach 70. polscy inżynierowie opracowali jeszcze kilka prototypów aut, które niestety z braku pieniędzy nie zostały produkowane masowo.
Istotnym wydarzeniem dla polskiej motoryzacji było zademonstrowanie fiata 126p, odbyło się to w Warszawie 9 listopada 1972 roku. O produkcję tego samochodu zabiegało wówczas wiele zachodnich koncernów takich jak: Volkswagen, Citroen czy Renault. Ostatecznie zdecydowano się na Fiata, który oferował najkorzystniejsze warunki. Maluch szybko stał się tematem żartów i bohaterem wielu sytuacji komicznych. Na przykład w Szczecinie w 1978 roku w ramach zawodów motoryzacyjnych rozegrano konkurencję pod nazwą sam pcham fiata, zwyciężył zawodnik, który swój pojazd przepchał na dystansie 1 km w (3 min i 47 sekund|trzy minuty i czterdzieści siedem sekund}, ze średnią prędkością dziesięciu km/h. Zdjęcia tego i wielu innych pojazdów zobaczyć można w galerii na stronie www.czas-prl.pl.